FRYZ GROUP MAJEWSCY
Hairdreams Haarhandels GmbH
WELLA POLSKA SP. Z O.O.
VARTA BATERIE Sp. z o.o.
Ilona Felicjańska
Ilona Felicjańska - „Naszą wizytówką są włosy”

O eksperymentowaniu z fryzurami i o tym, czym jest kobiecość rozmawiamy ze znaną polską modelką – Iloną Felicjańską.
Czy Polki to Twoim zdaniem zadbane kobiety?
Polki zawsze były zadbane, tylko nie było to widoczne na zewnątrz. Wydaje nam się, że jeśli kobieta jest dobrze ubrana, to oznacza to, że jest zadbana. A to jest mylne podejście. Dawniej nie było się w co ubrać, ale zadbane byłyśmy. Miałyśmy co prawda tylko krem Nivea, ale dawałyśmy sobie radę. Świadomość, że kobieta powinna dbać o siebie cały czas napływa do nas coraz szerszymi strumieniami. Mamy duży dostęp do rozmaitych pism, do telewizji śniadaniowych, do programów o modzie. Minusem wśród nas jest to, że bardzo często dbamy o siebie w danym momencie, czyli przed ślubem, przed wakacjami, przed jakąś istotną uroczystością w naszym życiu.
Co sądzisz o fryzurach Polek?
Myślę, że Polki bardzo boją się zmian. Ja również kiedyś się tego obawiałam. Kobiety bardzo się do wszystkiego przyzwyczajają: do partnera (nawet jeśli jest kiepski), do mieszkania, do samochodu. Podobnie jest z fryzurą. Ale akurat włosy są tym, co można zmieniać. One przecież odrosną. Jeśli boimy się drastycznych zmian, to możemy robić to stopniowo, albo poprzez komputerową symulację. Peruka lub program komputerowy powie nam jak w danej fryzurze będziemy wyglądać. Jak przymierzymy daną perukę, to nie możemy od razu uważać, że w nowym kolorze wyglądamy fatalnie. Do każdej zmiany trzeba się przyzwyczaić.
Ja uwielbiam wprost zmiany fryzury. Raz mam włosy bardzo krótkie, innym razem długie, raz ciemne, raz blond. Wszystko zależy od mojego nastroju.
A w jakiej fryzurze wyglądasz najlepiej?Jedni mówią, że lepiej wyglądam w jasnych włosach, inni że w ciemnych. Każda moja fryzura ma swoich przeciwników jak i zwolenników. Ja uważam, że to właśnie ja powinnam dobrze się czuć z nową fryzurą. Kiedyś przeczytałam myśl Roberta Kupisza, że kobieta powinna zmieniać fryzury, bo wtedy nie widać zmian na jej twarzy. Jeżeli całe życie mamy te same włosy, to ludzie, spotykając nas, patrzą na naszą twarz. Włosy nasze już przecież od lat znają. A jeśli zmienimy fryzurę, to wyglądamy dużo bardziej świeżo.
A dlaczego Ty tak często zmieniasz fryzury?
Bo lubię. Jestem zodiakalnym bliźniakiem, być może z tego to wynika. Mam w sobie jedną grzeczną naturę, a drugą bardziej szaloną. I od czasu do czasu chcę zaszaleć. Ale nie chcę szaleć dosłownie.
Poza tym częste zmiany fryzur mają związek z moją fundacją „Niezapominajka”. Ona opiera się na moim wizerunku. Im będzie on bardziej rozpoznawalny, tym bardziej popularna będzie fundacja. Zmianami fryzur po prostu zwracam na siebie uwagę.

Jak często zatem zmieniasz fryzury?
Mniej więcej co pół roku.
Czy często przedłużasz włosy?
Włosy przedłużyłam raz - u Danuty Gonery. Myślę, że jeszcze parę razy się skuszę. Chciałam zrobić to przed programem „Taniec z gwiazdami”. Jednak zrezygnowałam z tego za radą Leszka Czajki. Powiedział, że w tym programie moje włosy będą setki razy tapirowane, prostowane, podkręcane i bardzo się zniszczą. Dlatego przed samym programem nie ma sensu dodatkowo ich osłabiać.
Jaką masz receptę na to, aby, mimo tak wielu zmian, mieć zdrowe i lśniące włosy?
Używam dobrych kosmetyków - L’Oreal Professional i Kerastase. Głównie są to serie nawilżające. Idealne są odżywki, które powodują, że ten włos wygląda naprawdę zdrowo. Używam także produktów do teksturyzacji. Po wakacjach zauważyłam, że włosy mam troszkę wysuszone. Stosuję więc nawilżający płyn L’Oreal w sprayu.
Czyli Twoim zaufanym fryzjerem jest właśnie Leszek Czajka?Tak. On słucha, nie przekonuje do niczego na siłę, potrafi uargumentować swoje racje. Któregoś razu chciał mi zrobić grzywkę, ja odpowiedziałam, że nie cierpię wprost grzywek. Drogą kompromisu powstało na mojej głowie coś, co mogłoby przypominać grzywkę, ale nie było taką typową grzywą. I rzeczywiście czułam się z tą nową fryzurą super. Leszek Czajka zawsze tworzy coś konkretnie pod daną osobę, bierze pod uwagę wiek klienta, jego charakter, rodzaj wykonywanej pracy.
Jak łączysz fryzurę z kreacją?
Na co dzień noszę proste włosy. Na specjalne okazje lubię od czasu do czasu mieć włosy złamane prostownicą. Powstaje wówczas na mojej głowie taki artystyczny nieład.
Jeśli zakładam małą czarną, to włosy są moją biżuterią. Jeśli mam na sobie jakąś bardziej wyszukaną kreację, to fryzura musi być prosta, klasyczna. Włosy definitywnie mają za zadanie współgrać z tym, co mam na sobie.
Czy bywają chwile, kiedy jesteś niezadowolona ze swojego wyglądu?Powiem Ci, że często to się zdarza. Jak jestem zmęczona , to zdaję sobie sprawę, że bywały dni, kiedy wyglądałam lepiej. Kiedy troszkę przytyję, od razu zaczynam ubierać się na czarno. Jeśli wymyślę sobie strój i nagle okaże się, że coś do niego nie pasuje, a nie mam czasu na zmianę, to bardzo źle się z tym czuję. Jeśli wiem, że dane buty nie pasują do konkretnej kreacji, to cały czas o tym myślę.
I jeszcze jedno pytanie na koniec. Czym jest dla Ciebie kobiecość?
Kobiecość to coś, co należy mieć w oczach. Jest to optymizm, wiara w siebie, lubienie własnej osoby. Kobiecość to coś, co mamy zatem wewnątrz siebie. Możemy nie mieć pieniędzy na drogie kreacje i wyszukane fryzury, ale jeśli w oczach mamy to coś, to po prostu jesteśmy kobiece.
Bardzo dziękuję Ci za rozmowę.
Dziękuję.
Dla fryzjerstwo.pl rozmawiała: Paulina Koziejowska
Zdjęcia: Darek Senkowski







