Zaloguj się!

Twój e-mail:
Twoje hasło:
Zapamiętaj mnie
przypomnij hasło

Małgorzata Foremniak

Małgorzata Foremniak - nie zmieniajmy fryzury na siłę!


Małgorzata Foramniak ukończyła Wydział Aktorski PWSFTviT w Łodzi. Grała na scenie Teatru im. Kochanowskiego w Radomiu, następnie przeniosła się do warszawskiego Teatru Kwadrat. Małgorzata Foremniak szerokiej rzeszy publiczności znana jest z seriali „Matki, żony i kochanki" i „Na dobre i na złe”. Obecnie zasiada w jury najbardziej widowiskowego programu telewizyjnego „Mam talent”.

Nie zmieniajmy fryzury na siłę
- Cała sztuka polega na tym, żeby zmian dokonywać zgodnie z naszą naturą i podkreślać to, co w nas najpiękniejsze. Totalne zmiany, tylko po to, żeby były, są bez sensu  - mówi Małgorzata Foremniak




Czym dla Pani jest kobiecość?
Wielką przyjemnością. To subtelność, delikatność, wrażliwość i zmysłowość. To rodzaj blasku, którym emanuje kobieta, to ciepło i sensualność, która działa na mężczyzn. Kobiecość jest także kwestią charakteru i podejściem do odbioru świata. To ona uzupełnia braki zewnętrzne.

A czy fryzura wpływa na naszą kobiecość?
Jak każde działanie zewnętrzne, które może spowodować, że poczujemy się lepiej. Nie koniecznie można być ubranym idealnie, ale włosy i buty muszą być doskonałe. Przez źle dobraną fryzurę możemy się postarzeć, posmucić, albo dodać sobie wigoru, energii i czaru. Jest to nieprawdopodobne zjawisko.

Czy Pani zawsze stara się mieć dobrze ułożone włosy?
Nie mam takich umiejętności fryzjerskich. Na co dzień lubię czuć się naturalnie i swobodnie, ale gdy mam tak zwane „wyjście”, to zawsze korzystam z pomocy fryzjera, który mnie zna, wie co mi doradzić na daną okazję.

A kto jest tym doskonałym fryzjerem?
Od niemalże 10 lat korzystam z porad Leszka Czajki. On łączy rzemiosło z artyzmem. Zna się na swojej pracy, ale ma tę wyobraźnię artystyczną . Leszek, dbając o moje włosy, duży nacisk kładzie na pielęgnację i odbudowę włosa, a także bezpiecznie eksperymentuje, jeśli chodzi o zmianę koloru lub fryzury. Czasem jego pomysły stają się hitem, jak na przykład moja fryzura wymyślona do „Freestyle’u” w „Tańcu z gwiazdami”. Łamane loki prostownicą stały się strzałem w dziesiątkę.

Ale na co dzień za bardzo nie eksperymentuje Pani z fryzurami. Z czego to wynika?
Jeśli chodzi o kolor, to nie. W roku, w którym dostałam rolę w filmie „Bank nie z tej ziemi”, zostałam blondynką. Byłam w tym filmie tak zwanym jasnym charakterem, więc musiałam się przefarbować. Sama nigdy nie zdecydowałabym się na tak radykalną zmianę. Okazało się, że blond idealnie do mnie pasuje i tak zostało do tej pory. Teraz nawet nie wiem, czy w kolorze brązu zostałbym zaakceptowana. Mimo że z natury jestem szatynką.  Jeśli chodzi o zmiany to jednie od czasu do czasu dla zabawy coś zmienię. Ale jestem zobowiązana pracą w serialu i nie mogę nagle przefarbować włosów lub radykalnie zmienić fryzury. Korcą mnie takie bardzo krótkie włosy, ale niestety moja zawodowa „klatka” uniemożliwia mi to szaleństwo.

To być może w grę wchodzą jakieś zmiany dotyczące uczesania? Czy Leszek namawia na jakieś zmiany?

On zna mój charakter. Wie, że pewien styl lepiej do mnie pasuje niż inny. Czasem ja go na coś namawiam. Proszę go na przykład o grzywkę. On zna mnie na tyle, że wie, że już po tygodniu będę włosy zakładać za ucho. Ja jednak tkwię przy swoim kaprysie i obcinam włosy. I rzeczywiście po kilku dniach robię wszystko, żeby tej grzywki nie mieć. Mój fryzjer jest nieomylny.

Czyli grzywka jest Pani jedynym szaleństwem związanym z fryzurami?
Cała sztuka polega na tym, żeby zmian dokonywać zgodnie z naszą naturą i podkreślać to, co w nas najpiękniejsze. Totalne zmiany, tylko po to, żeby były, są bez sensu. W rezultacie człowiek bardziej zaczyna się koncentrować na tym, co na zewnątrz, niż na tym, co w środku.

Bardzo dziękuję za rozmowę.
Dziękuję.

Rozmawiała: Paulina Koziejowska


Wersja do druku Do góry

reklama

Polecane produkty

Zdjęcie produktu

Lift up – lotion do modelowania suszarką (+packshot)

Profesjonalna formuła z Pantenolem i filtrem UV.

pełny opis »



baner