Żaneta Pawlak
Fryzura idealna to dzieło niczym obraz na płótnie...
Fryzura idealna to dzieło niczym obraz na płótnie...
Żaneta Pawlak to fryzjerka, stylista, aktualny dwukrotny mistrz Polski w przedłużaniu i zagęszczaniu włosów. Pracuje w zawodzie już od siedmiu lat, w salonie Art of Hair w Warszawie od ponad 4 lat, gdzie zajmuje się przedłużaniem, zagęszczaniem, strzyżeniem i koloryzacją włosów. Specjalizuje się ponadto w upięciach artystycznych oraz kreowaniu nowego wizerunku kobiety. Pracuje również na planie programów: „Bitwa na głosy” oraz „You can dance”.
Skąd pomysł, by zostać fryzjerką?
Od najmłodszych lat jestem estetką, zawsze interesowało mnie upiększanie innych. Zaczynając od obcinania i czesania włosów lalkom, poprzez eksperymentowanie na koleżankach, aż do przeobrażenia sposobu spędzania wolnego czasu w prawdziwą pasję. Wszystko to sprawiło, że podjęłam decyzję o kształceniu się w tym kierunku.
Co najbardziej Pani lubi w zawodzie fryzjera?
Najwspanialsze jest dla mnie to, że mogę swoją pracą wywoływać uśmiech na twarzach swoich klientów, ale także realizować swoją pasję. Fryzjerstwo jest tym, co kocham, gdyż jest jak sztuka. Praca nad fryzurą jest dla mnie pracą twórczą, dlatego też nazwa salonu, w którym pracuję: „Art of Hair” – jest, według mnie, najbardziej trafna.
Który sukces zawodowy jest dla Pani najważniejszy?
Oczywiście zdobycie tytułu dwukrotnego Mistrza Polski w przedłużaniu i
zagęszczaniu włosów, dziedzinie – która jest moim oczkiem w głowie.



Oglądając Pani prace z mistrzostw można zauważyć duże zmiany?Tak,na pierwszych mistrzostwach próbowałam pokazać klasyczne przedłużenie włosów. Teraz to już dla mnie za mało oprócz przedłużania chcę pokazać ludziom, iż można się tym również bawić, można łączyć z innymi technikami fryzjerstwa.
Ktoś kto oglądał, jak tworzyłam fryzurę w 2011r. Był pod ogromnym wrażeniem, jednak osoby, które widziały już tylko efekt końcowy – nie zdawały sobie sprawy, iż moja modelka ma przedłużone włosy – to jest dopiero sukces, ponieważ swoje miała bardzo krótkie.
Jakie metody przedłużania włosów Pani poleca?
Konsekwentnie powtarzam każdej swojej klientce, że tak jak nie ma diety cud lub kremu do każdego rodzaju cery, tak samo nie ma metody, którą mogłabym określić mianem najlepszej.
Uważam, że do każdego człowieka należy podchodzić indywidualnie, biorąc pod uwagę nie tylko stan włosów i skóry głowy klienta, co jest absolutną podstawą, ale także należy uwzględnić potrzeby i oczekiwania.
Od tego jesteśmy my eksperci, aby doradzić swoim klientom to, co jest dla nich najlepsze!
A praca z ludźmi show biznesu przynosi wiele satysfakcji?
Oczywiście jak każda praca, której efektem jest zadowolenie obu stron.
Co z mitem rozkapryszonej gwiazdy?
Hmm... Wszystko zależy od człowieka. Prawdę mówiąc, osoby, które doszły do sukcesu zawodowego, dzięki swojej ciężkiej pracy, potrafią zachować zdrowy rozsądek i szacunek do innych ludzi i ich pracy. Niekiedy spotykam się z osobami, które nie posiadają licznych sukcesów na swoim koncie, a bardziej kapryszą niż Ci, którzy chodzą po czerwonych dywanach.
Może opowie Pani o kulisach tej pracy?
Praca przy programach tv, pokazach i różnego typu eventach, eksploatuje bardzo dużo energii, ale także ją zwraca w postaci ekscytacji i satysfakcji. Największym sprawdzianem dla mnie był udział w programie TVP2 „Bitwa na Głosy”. Około 140 uczestników i tylko około 20 minut na każdego z nich. Ekstrawaganckie fryzury, które powstawały – niejednokrotnie w normalnym trybie pracy w salonie, potrzebują czasu: ok 1,5 godziny, co nie oznacza, że te na „Bitwie” zostały zrobione gorzej. Od około 9.00 rano musiały wytrzymać do 21.50 – czyli końca programu, przechodząc sprawdzian wytrzymałości na próbach trwających cały dzień.
Której z drużyn kibicuje Pani w programie "Bitwa na głosy"?
Hmm.... Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, bo uważam, że jest naprawdę wiele talentów w każdej z drużyn i każda ma szanse wygrać. Mogę więc powiedzieć, że walka jest równa, mogę natomiast powiedzieć, że są dwie grupy (z Gdyni od Maćka Miecznikowskiego i z Cieszyna od Halinki Mlynkovej), z którymi zżyłam się bardziej niż z pozostałymi, gdyż prawie na każdym odcinku wielu osobom z tych grup tworzyłam kreacje na głowie. W telewizji współpracuje Pani z Panem Maciejem Wróblewskim, znanym polskim stylistą fryzur o międzynarodowej renomie, jak układa się Wasza praca?
Maciek jest mega profesjonalistą i specjalistą o niesamowitej wiedzy. Praca z nim to czysta przyjemność, nawet w bardzo stresujących momentach, gdzie uczestnicy są na siłę wyciągani na przykład na próbę openingu lub generalną zachowuje zimną krew i z uśmiechem na twarzy krzepi cały zespół fryzjerów do pracy. Pomimo sukcesu, jaki osiągnął, jest wyrozumiały i pomocny w każdej chwili.
Pani, jak również Pan Maciej jesteście znani ze swojego profesjonalizmu, jednak nie jest tajemnicą, że w wielu salonach w całym kraju można spotkać kiepskich fryzjerów. Jak, według Pani, można rozpoznać dobrego stylistę fryzur?
Oprócz bezwzględnego nacisku na jakość kosmetyków stosowanych podczas usługi,również po indywidualnym podejściu do każdego klienta. Po tym, jak słucha jego potrzeb i oczekiwań – to jest jeden z podstawowych kluczy udanych relacji między klientem, a stylistą, które niekiedy przeradzają się w więzi.
Tak, jednak czasami te potrzeby są trudne do odgadnięcia...Co zatem z klientem niezdecydowanym czy współpraca z nim jest trudniejsza niż z klientem, który wie, czego chce?

Większość stylistów woli zdecydowanych klientów, natomiast nie zawsze to, czego chce klient jest dobrym wyborem dla niego samego. Tak naprawdę dla mnie każdy klient jest tak samo ważny nawet, jeśli nie potrafi określić, co dokładnie chce uzyskać... Właśnie po to jestem ja, aby doradzić coś, co zadowoli przede wszystkim klienta oraz takie rozwiązanie, pod którym ja będę mogła z dumą się podpisać.
W takim razie jak opisałaby Pani fryzurę idealną?Fryzura idealna hmmm.... Jest to fryzura idealnie dopasowana do indywidualnych potrzeb klienta, fryzura idealna to taka fryzura, po której stworzeniu widać zadowolenie zarówno na twarzy klienta jak i stylisty... Fryzura idealna to dzieło niczym obraz na płótnie stworzone przez dwie osoby malarza (fryzjera) i jego modelkę (klientkę) ....
Dziękuję bardzo za rozmowę
rozmawiała Dorota Trzcińska-Sieracka






